Babo chce! Tam! Mniam mniam mniam!

Seria książek szwedzkiej pisarki Evy Susso Babo chce/ Binta tańczy/ Lalo gra na bębnie nie od razu nas zainteresowała. Jakieś trzy kolorowe książeczki pomyśleliśmy i odstawiliśmy na półkę. Książki poczekały na pierwszą lekturę. Od tej pory czytamy je codziennie, zabieramy na krótkie wycieczki i dalekie wyprawy, umilamy recytacją chwile w spacerówce, czytamy do poduszki i przed obiadem, nurkujemy w opowieść kiedy jest smutniej i wykrzykujemy fragmenty w chwilach radości i głupawek.

Serię dostaliśmy od sąsiadów, w ich domu nie była ulubioną lekturą. U nas zadomowiła się doskonale. Sądząc z komentarzy i internetowych recenzji rodziców, książka jest chętnie czytana i dobrze oceniana. Na stronie Evy Susso znaleźliśmy list od mamy z Polski, która dziękuje za przygody z Lalo, Babo i Bintą w imieniu dwuletniej córki.

Spróbujmy przyjrzeć się dlaczego książka stała się częścią naszego świata.

Siłą książki jest narracja. Tekst jest prosty, skondensowany, bardzo krótki, opiera się na powtórzeniach. Opisy są lakoniczne i dźwiękonaśladowcze, a dzieci uwielbiają onomatopeje (turli turli, mniam mniam, da da, ko ko ko ko, hau hu hau, hopsasa, bam bam bam, kap kap kap, szastu prast, łubu dubu tup tup tup, chrum chrum, auuuu itd). Ta dźwiękowa narracja wpada w ucho, łatwo się jest jej nauczyć na pamięć. Powtarzanie opowieści z książek jest częstym motywem naszych spacerowych zabaw z córką. Fajnie jest zobaczyć, jak cieszy się rozpoznając znane fragmenty.

Ilustracje w książce funkcjonują jak desygnaty. Pokazują dokładnie to, o czym mówi tekst. Obrazki przykuwają uwagę (duże oczy, wyraziste kolory, wyraźne szczegóły, jasne tło). Mimo prostoty, jest na nich dosyć sporo szczegółów: przelatują ptaki, przebiegają owady, pną się rośliny. W obrazach jest także dużo ruchu: dziki biegną, wózek toczy się po wybojach, włosy stają dęba ze strachu, nogi tańczą.

Bohaterami książeczki jest rodzina składająca się z mamy (pani w kolorowej spódnicy z lekką nadwagą, na śmiesznych szpileczkach), taty (chudy pan, którego ulubionym zajęciem jest gra na bębnie), oraz dzieci: Ajszy pomagającej Mamie w opiece nad młodszym rodzeństwem, Lalo lubiącego grać na bębnie jak tata, Binty lubiącej tańczyć, oraz energicznego niemowlaka Babo.

Akcja książki to: granie na bębnie, spacer zakończony spotkaniem z sympatycznymi futrzakami, przebieranki i tańce. Jest także kolacja i pieczenie ciasta z rodzicami, poranna toaleta, spanie. Ot i, zwyczajne życie szwedzkiej rodziny wyglądającej w rysunkowej interpretacji Benjamina Chaud’a na „wielokulturową”, a może nawet patchworkową. Jedyny prztyczek w nos dla Evy Susso to sprawy genderowe. Bo niby jest już fajnie : tata ugniata ciasto i opiekuje się dziećmi, ale jednak to Lalo i Babo grają na bębnie, a dziewczyny po prostu tańczą do tego grania i ładnie się ubierają albo opiekują rodzeństwem. Binta się przebiera (O! Jaka Binta ładna!), a Ajsza najczęściej ugania się za młodszym, niesfornym Babo.

Siłą serii jest to, że można książki czytać już z niemowlakiem. Charakterystyczne dźwięki, pochrumkiwania, pobrzękiwania i pohukiwania na pewno go rozbawią. Dziecko rośnie wraz z książką. Początkowo rozsmakowuje się w odkrywaniu znajomych już elementów, a z czasem zaczyna powtarzać ulubione określenia i wyrazy (u nas jest to na razie: da da, mama, tata, babo, koko).

Czytamy książkę odkąd nasza córka skończyła 4 miesiące (można zacząć dużo wcześniej!). Roczna córka obdarzała największym zainteresowaniem książkę o Babo, Lalo i Bincie. Teraz (rok i 3 miesiące) najważniejsza jest nauka chodzenia (tupi, tupi!) więc książka chwilowo poszła w kąt. Pewnie jeszcze do nas wróci!

Zachęcamy więc do wspólnej wyprawy wózkiem z Babo i Ajszą, w las i w nieznane. Na końcu wycieczki zawsze są czułe ramiona rodziców i miła, rodzinna imprezka: tata gra na bębnie, mama z dzieciakami tańczą i podskakują, a Binta zasypia przytulona do psa i kury.

Babo Chce (Babo Pekar), Eva Susso, ilustracje Benjamin Chaud, wydawnictwo Zakamarki, 2010, tłumaczyła Katarzyna Skalska, książkę można kupić tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s