Magiczne pudełko

Na swoje urodziny Gutka dostała magiczne pudełko. Właściwie dostała je kilka tygodni później, ponieważ prezent długo leciał z samej Japonii. Magiczne pudełko było zwiastunem naszej kolejnej przygody – fotografii. Tajemnicze pudełko to Canon AF35M czyli pierwszy, w pełni automatyczny aparat kompaktowy. Solidny sprzęt z autofokusem i lampą błyskową, którą już trzeba sobie samemu włączyć. Zaletą…

Trzeba zniszczyć te granice!

Wojna w Ukrainie trwa już ponad tydzień i niestety nic nie zapowiada jej szybkiego końca. Wbrew początkowym zapewnieniom atakowane są nie tylko obiekty wojskowe, ale także domy, szkoły, bloki i ulice. Giną dzieci. Wojna jest koszmarem. Część uchodźców z Ukrainy może znaleźć schronienie u bliższych i dalszych sąsiadów, także tutaj nad Wisłą. Pomoc jaka jest…

Przeprowadzka

Dawno nas tu nie było, ale już jesteśmy, chociaż trochę gdzie indziej. To znaczy, razem z nowym rokiem zmieniliśmy miejsce zamieszkania. Z małego domku w Falenicy przeprowadziliśmy się do kilkunastopiętrowego bloku na Bielanach. Ugh. Tak, trochę trudno było nam się przyzwyczaić do tej zmiany, ale emocje powoli opadły, rozpakowaliśmy skrzynie i pudła. Teraz trzeba zabrać…

Kanapka ze słońca

Lubimy wspólne posiłki. A póki jesienne słonce miło ozłaca nasz ogród, staramy się zasiadać przy stole pośród owocowych drzew. Nasze zamiłowanie do pichcenia i dosmaczania sprawiło, że Gutka także lubi na talerzu improwizować. Komponuje potrawy według własnego pomysłu, nierzadko dość oryginalnie. Tym razem wymyśliła słoneczne kanapki. Przepis i efekt tak nam się spodobał, że postanowiliśmy…

Punkowy ogród

Wszystko wskazuje na to, że ku przerażeniu przechodniów i uciesze okolicznych (i własnych) dzieci mamy punkowy ogród. To takie zielone miejsce, w którym interweniuje się jak najmniej, tłumaczy w książce „Petit traité du jardin punk. Apprendre à désapprendre” pejzażysta i ogrodnik Eric Lenoir. Na trop książki, która opisuje pozorne zaniechania ogrodnicze, naprowadziło nas radio francuskie…

Skrzat polny

W życiu rodziców małych dzieci bywa tak, że stan domu osiągnął pewne apogeum i gorzej już być nie może. Dzieci tak dobrze się bawiły, tańczyły, jadły, malowały, lepiły z gliny, sadziły kwiaty i generalnie hasały, że zaskoczone domowe służby porządkowe w porę tego nie ogarnęły. I wówczas, na środku tego obrazu Basquiata pojawia się mała myszka. I coś…